Dlaczego pierwsze użycie żeliwa ma znaczenie?
Większość ludzi myśli, że żeliwny garnek to niezniszczalny sprzęt. Prawda jest inna. Bez odpowiedniego przygotowania możesz go zniszczyć przy pierwszym gotowaniu.
Produkcja żeliwa zostawia na powierzchni ochronną warstwę oleju maszynowego. Nie usuniesz jej płynem do naczyń. Potrzebujesz konkretnego mydła i gorącej wody. Później suszysz na gazie. Kropla po kropli wchłaniasz olej w strukturę metalu. Brzmi prosto. Wiele osób pomija ten krok.
Lepiej poświęcić 20 minut na wstępne przygotowanie niż męczyć się przez lata z przypalonym garnkiem. Mało brakuje, a ludzie wyrzucają świetny sprzęt przez zwykłe niedopatrzenie. A co jeśli się okaże, że twoje żeliwo może służyć pokoleniom? Wystarczy zacząć dobrze.
Jak przygotować garnek żeliwny do pierwszego duszenia?
Nowy garnek żeliwny to trochę jak skórzane buty. Musisz go rozchodzić. Producenci często pokrywają je warstwą ochronną. To nie jest do jedzenia. Brzmi prosto? Wielu o tym zapomina.
Pierwszy krok to dokładne mycie. Użyj gorącej wody i miękkiej szczotki. Żadnego detergentu, chyba że producent mówi inaczej. Wytrzyj do sucha. I tu zaczyna się magia.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Garnek posmaruj cieniutko olejem rzepakowym. Moim zdaniem olej lniany też działa świetnie, mimo że niektórzy mówią inaczej. Włóż garnek do góry nogami na blachę. Na dno połóż folię aluminiową. To ochroni przed kapaniem.
Piecz przez godzinę. Wyłącz piekarnik. Zostaw garnek w środku do wystygnięcia.
Teraz masz sezonowany garnek. Gotowy do pierwszego duszenia. Nie spiesz się. Kropla drąży skałę.
Zasady codziennej pielęgnacji, czego unikać?
Myślisz, że żeliwny garnek przetrwa wszystko. To prawda, ale tylko jeśli nie popełnisz kilku podstawowych błędów.
Po pierwsze, zapomnij o detergentach. Mydło i ostra chemia niszczą warstwę przyprawioną, którą dopiero co budujesz. Wystarczy gorąca woda i szczotka z twardym włosiem. Moim zdaniem lepiej działa solny peeling niż jakikolwiek płyn z półki. Sypiesz grubą sól, wcierasz gąbką i spłukujesz. Brzmi prosto. Działa.
Czego jeszcze unikać? Stalowych gąbek. One zdrapią nie tylko brud, ale i całą twoją pracę. I nie stawiaj pustego garnka na dużym ogniu. Żeliwo trzyma temperaturę jak szalone. Bez zawartości przegrzeje się w kilka sekund. A wtedy warstwa ochronna pęka.
Kolejna rzecz. Nie zostawiaj jedzenia w garnku na noc. Kwaśne sosy czy pomidory wchodzą w reakcję z metalem. Smakuje wtedy żelazem. Mało brakuje, a zepsujesz całe danie. Od razu przełóż resztki do pojemnika. Garnek umyj i wytrzyj do sucha. Wilgoć to wróg numer jeden. Kropla drąży skałę, a w żeliwie robi rdzę.
Czym i jak czyścić żeliwny garnek po duszeniu?
Nie używaj detergentów. To najważniejsza zasada. Mydło niszczy warstwę przypalonego tłuszczu, czyli tę czarną patynę, która tworzy naturalną nieprzywierającą powłokę. Gąbka i gorąca woda w zupełności wystarczą.
Masz przypalone resztki? Wsyp do garnka grubą sól kuchenną. Podgrzej lekko i potrzyj papierowym ręcznikiem. Sól działa jak delikatny ścierniwo. Brzmi prosto. Działa za każdym razem.
Po umyciu garnek musi być suchy. Absolutnie suchy. Wilsona można postawić na małym ogniu na minutę, żeby odparować resztki wilgoci. Potem cienka warstwa oleju rzepakowego. Wcieraj go ręcznikiem, aż przestanie być tłusty w dotyku. Olej lniany daje twardszą powłokę niż popularny rzepak, mimo że jest droższy i trzeba go częściej aplikować.
Garnek po duszeniu łatwo doprowadzić do perfekcji. Kropla drąży skałę. Codzienna, minutowa pielęgnacja sprawi, że posłuży ci latami.
Jak przywrócić właściwości nieprzywierające, sezonowanie
Z czasem nawet najlepszy garnek żeliwny zaczyna tracić swój nieprzywierający charakter. Moja teściowa wpadła kiedyś w panikę, bo jajecznica przywarła do jej ulubionego garnka.
Proces polega na naniesieniu cienkiej warstwy tłuszczu na rozgrzane żeliwo. Tłuszcz polimeryzuje. Tworzy się twarda, gładka powłoka.
Jak to zrobić krok po kroku?
- Umyj garnek gorącą wodą. Żadnego mydła, chyba że jest łagodne. Wytrzyj do sucha.
- Rozgrzej piekarnik do 200 stopni Celsjusza.
- Nasącz ręcznik papierowy olejem roślinnym. Olej rzepakowy albo lniany. Nie używaj oliwy z pierwszego tłoczenia.
- Natłuść całą powierzchnię garnka. Wewnątrz i na zewnątrz. Ma być cieniutko. Dosłownie jak mgiełka.
- Odwróć garnek do góry dnem. Pod spód podłóż folię aluminiową, żeby zbierać nadmiar tłuszczu.
- Wstaw do piekarnika na godzinę.
- Wyłącz piec. Zostaw garnek w środku, aż ostygnie.
Brzmi prosto? Mylne założenie. Wielu popełnia błąd nakładając zbyt grubą warstwę tłuszczu. Wtedy olej nie polimeryzuje prawidłowo. Zostaje lepka maź. I tu zaczyna się problem.
Najlepiej powtórzyć sezonowanie dwa razy. Efekt? Gładka powierzchnia, na której wszystko się ślizga. Mało brakuje, a można by smażyć na nim bez tłuszczu. Ale nie przesadzajmy.
Chcesz wiedzieć jak długo gotować poszczególne mięsa w takim garnku? Całość zagadnienia znajdziesz w głównym artykule na ten temat. Tam są konkretne czasy i techniki.
Kiedy warto wybrać inny garnek do duszenia?
Żeliwo kocham za jego wytrzymałość. Ale nie jest idealne do wszystkiego. Są sytuacje, gdy lepiej odłożyć je na półkę i sięgnąć po coś lżejszego.
Pierwsza sprawa to kwas. Długie duszenie pomidorów, owoców cytrusowych czy dań z dużą ilością wina w żeliwie emaliowanym jest bezpieczne. Ale w zwykłym, nieemaliowanym garnku? Moim zdaniem to proszenie się o kłopoty. Kwas może reagować z metalem, a potrawa dostanie metaliczny posmak.
Druga rzecz to waga i szybkość. Żeliwo nagrzewa się powoli. Jeśli potrzebujesz szybko podsmażyć mięso przed duszeniem, lepiej weź stal nierdzewną. Ona daje mocny skok temperatury. Żeliwo to maratończyk, nie sprinter. Do codziennego, szybkiego obiadu dla rodziny sprawdzi się lżejszy garnek.
No i delikatne sosy. Mleczne potrawy, risotto czy bardzo precyzyjne temperatury. Żeliwo długo trzyma ciepło, ale trudno nim szybko manewrować. Jeśli gotujesz coś, co łatwo przypalić, wybierz coś z cieńszym dnem. Całość zagadnienia technik duszenia i wolnego gotowania znajdziesz w szerszym kontekście tego artykułu.
Brzmi prosto. Żeliwo nie jest uniwersalne. I dobrze.

Komentarze (0)
Dodaj komentarz